Najczęściej zadawane pytania:

Czyli o wyrobach i biżuterii słów kilka. Poniżej postaram się odpowiedzieć na najczęściej nurtujące Was pytania, z którymi dane mi było spotkać się na przestrzeni kilku lat. Oczywiście wszelkie zawarte poniżej treści mają charakter jedynie informacyjny i nie zastąpią fachowej porady lekarskiej (w przypadku uczuleń). Dzielę się z Wami swoim doświadczeniem, oraz sposobami które posłyszałam od swoich klientów, a które myślę że mogą się Wam przydać.

Z czego zrobione są kolczyki?

Większość wyrobów które znajdziecie w sklepie wykonana jest z mas termoutwardzalnych, zwanych potocznie modeliną. Są one oprawione w półfabrykaty metalowe. Na życzenie klienta możliwa jest zamiana bigli (tylko w przypadku kolczyków wiszących) na bigle ze stali chirurgicznej 316L, antyalergicznej. 
Usługa ta dostępna jest: Wymiana bigli na stal chirurgiczną.

W przypadku kolczyków sztyftów niestety nie jest to możliwe, co wyjaśnię poniżej. Jeśli interesuje Państwa jakiś wzór kolczyków wtykanych i zależy Państwu na stali chirurgicznej - proszę o kontakt. Natomiast w sklepie powstała Kategoria: Kolczyki dla alergików w której można znaleźć gotowe wzory sztyftów, dostępne "od ręki" i oprawione w stal chirurgiczną.

Czy kolczyki sztyfty nie odpadną?

Nie. Przeważająca ilość kolczyków wtykanych, sprzedawanych w sklepie Krafciarka nie jest klejona! Kolczyki są zatapiane na stałe w specjalnie wywierconych otworach. Dzięki temu ich żywotność zostaje przedłużona, co dodatkowo wyróżnia je spośród innych tego typu wyrobów dostępnych na rynku. Nie ma więc możliwości by kolczyk odkleił się od półfabrykatu.

Jedynym wyjątkiem są tutaj miniaturowe kolczyki owocki, których wielkość ~ 5mm nie pozwala na wykonanie nawiertu. Znajdują się tutaj, a w treści opisu zaznaczone jest w jaki sposób są wykonane. Klejone są klejem sekundowym.

Czy kolczyki uczulają?

Półfabrykaty standardowo używane do oprawiania biżuterii mogą zawierać nikiel. Jest on głównym składnikiem wywołującym uczulenia kontaktowe w postaci swędzenia i wysypki. W moim sklepie również oferuję tańszą wersję półfabrykatów metalowych ze względu na przystępną cenę, jest ona przeznaczona dla osób, które nie wykazywały nadwrażliwości na zwykły metal. Jednak w sklepie znajdziecie również ofertę dla osób z uczuleniem na nikiel. Są to półfabrykaty ze stali chirurgicznej --> Stal Chirurgiczna. Natomiast jeśli do tej pory żadne kolczyki nie wywoływały u Ciebie uczulenia, nie musisz się obawiać. Alergie na metale statystycznie dotyczą około 20% ludzi.
Sugeruję również by przed zakupem prezentu dla kogoś bliskiego, dowiedzieć się czy nie ma on uczulenia na zwykły metal.

Od siebie mogę jeszcze polecić sposób na uczulającą biżuterię zasłyszany od moich klientów:

Co zrobić gdy już kupiliśmy biżuterię i uczula?

Półfabrykaty które mają styczność z uchem należy polakierować bezbarwnym lakierem do paznokci. Nie jest to bardzo trwały zabieg i co jakiś czas ( w miarę jak lakier będzie się wycierać) należy go powtarzać. Jednak jeśli już mamy taką sytuację, że kupiliśmy kolczyki bez których nie wyobrażamy sobie życia, a one perfidnie nas uczulają - warto spróbować ;)

Po założeniu kolczyków ucho krwawi. Co robić?

Wszelką biżuterię należy zakładać na wygojone uszy! Ponieważ często zdarza się że po przekłuciu uszu, zmieniamy kolczyki naruszając jeszcze nie zagojoną rankę. Mogą wówczas dostać się do środka ranki bakterie naniesione z palców na sztyft, czy bigiel. To co często uznawane jest za uczulenie na kolczyki, okazuje się stanem zapalnym po zakażeniu ranki.
Bezwzględnie należy wyjąć kolczyk, rankę odkazić i pozwolić się jej zagoić. A jeszcze lepiej skonsultować się z lekarzem! Czasami gojenie ranki wiąże się nawet z zarośnięciem dziurki. Dlatego uczulam by kolczyki zmieniać dopiero jak dziurka będzie w 100% zagojona.

Ucho puchnie i swędzi po założeniu kolczyków. Dlaczego?

Najpewniej znalazłeś się w tej pechowej grupie osób uczulonych na nikiel i zwykłe tańsze półfabrykaty. Oczywiście bezwzględnie należy zaprzestać noszenia uczulających kolczyków i nie dopuścić do stanu krytycznego, kiedy to ucho może nawet podejść ropą. Jedynym sensownym rozwiązaniem (jeśli nie możemy się rozstać z naszymi kolczykami) jest wymiana bigli na stal chirurgiczną, lub srebro. Niestety w moim sklepie nie mam możliwości oprawienia kolczyków w srebro. Często miejscowi jubilerzy wykonują takie usługi jak wymiana bigli na srebrne. Taką informację otrzymałam wielokrotnie od uczulonych klientek, które tak właśnie radzą sobie z tym problemem. Mogę tylko zasugerować by zakupić sobie srebrne bigle przez internet (zwróćcie uwagę na próbę) i z takimi kupionymi już półfabrykatami przejść się do jubilera (wtedy nie zapłacimy za wymianę fortuny). Niestety nie wszyscy jubilerzy godzą się na takie usługi, ponieważ dla nich sprzedaż półfabrykatów to dodatkowy zarobek. Możecie również spróbować samodzielnie wymienić sobie końcówki w kolczykach w domu. Wbrew pozorom nie jest to takie trudne, a kursik jak to zrobić znajdziecie nawet na youtube.

Jak dbać o kolczyki?

Najlepsze dla naszych kolczyków jest przechowywanie ich bez dostępu powietrza. Ponieważ nawet srebro przechowywane bez zabezpieczenia śniedzieje. Najczęstszą przyczyną jest styczność półfabrykatów (np. bigli) z tlenkiem siarki obecnym w powietrzu. Biżuteria będzie szybciej ciemniała jeśli powietrze jest bardziej zanieczyszczone. Uszkodzić biżuterię może również chlor obecny w wodzie na basenie, lub detergentach. Kolczyków staramy się nie traktować chemią gospodarczą, a na basenie zdejmować i schować w bezpiecznym miejscu.
Najlepiej jednak jest schować nieużywane kolczyki do woreczka strunowego. Wycisnąć z woreczka możliwie jak najwięcej powietrza i szczelnie zamknąć. Pozwoli nam to przedłużyć żywotność naszej biżuterii. Przywrócić połysk na półfabrykatach można poprzez przemycie płynem do naczyń.
Czasami wystarczy je przetrzeć w palcach, by odzyskały wcześniejszy błysk.
Starajmy się również nie pryskać perfumami bezpośrednio na biżuterię.

Czy stal chirurgiczna nie uczula?

Stal chirurgiczna jest stalą szlachetną, używaną w medycynie (np. druty do protetyki stomatologicznej, medyczne instrumenty, elektrody rozruszników serca).
Mimo że zawiera nikiel, który to zazwyczaj wywołuje u ludzi reakcje alergiczne! Ku zaskoczeniu stal ta jest wysoce HIPOALERGICZNA. Nie wydziela jego związków do organizmu i u większości ludzi nie powoduje uczuleń. Ilość niklu przedostająca się do organizmu z kolczyków ze stali chirurgicznej 316l to 0,01 μg/cm²/tydzień.*
Oczywiście zdarzają się osoby tak wrażliwe że nawet srebro, złoto czy stal chirurgiczna może spowodować u nich reakcje alergiczną, jednak są to bardzo sporadyczne przypadki. Najlepszym rozwiązaniem (zanim obdarujemy bliską osobę biżuterią) jest dowiedzieć się czy nie ma ona alergii na powyższe metale.
Z mojej strony mogę zapewnić, że jeśli okaże się że stal chirurgiczna zakupiona u mnie w sklepie Was uczula, możecie produkt bez problemu zareklamować i zwrócić.

*informacja zaczerpnięta z Wikipedii

Czy kolczyki z modeliny są trwałe?

Staram się by moje produkty były solidne i porządnie wykonane, z tego względu używam do tworzenia jedynie modelin profesjonalnych FIMO / PREMO / ewentualnie CERNIT. Charakteryzują się one wysoką odpornością i piękną paletą kolorów. Wyroby z nich wykonane z czasem nie tracą barwy, nie płowieją i  nie kruszą się. Modelina po wypaleniu w piekarniku staje się twarda i trwała. Oczywiście im cieńsze elementy tym są delikatniejsze, jednak ja staram się w moim pracach unikać wszelkich odstających i cieniutkich elementów które mogłyby się ukruszyć. Informuję również by np. w przypadku kolczyków sztyftów zwierzaczków - nie targać biednego stworzenia za ucho, bo to aż się prosi o tragedię... ;) Przy zakładaniu i zdejmowaniu sztyfcików staramy się zawsze łapać za środkową najgrubszą część kolczyka. W przypadku kolczyków wiszących nie musimy się niczego obawiać, ale niewskazane jest również testowanie trwałości kolczyków za pomocą młotka ;) Wszelkie reklamacje zazwyczaj rozpatruję pozytywnie, ale niestety jeśli na kolczyku zobaczę ślady bieżnika traktora reklamacja może zostać odrzucona ;) Ogniem też raczej nie przypiekamy ;)
Ogólnie trwałość modeliny = trwałości plastiku.

Czy wszystkie produkty w sklepie są ręcznie robione?

Większość. Wszelkie wyroby z modeliny są lepione przeze mnie i są w 100% wykonane ręcznie. Natomiast ostatnio, by dać Wam większy wybór produktów, do oferty została wprowadzona również gotowa biżuteria importowana (np. śrubki metalowe - kolczyki sztyfty), lub biżuteria metalowa (kolczyki które są przeze mnie jedynie składane w całość i ciężko więc tu mówić o rękodziele, gdyż ja tych elementów nie odlewam). Jednak ze względu na ciekawą formę i Wasze zainteresowanie - postanowiłam wprowadzić je do sklepu. Zawsze w opisie produktu zaznaczam czy wyrób jest ręcznie wykonany.

Jak długo świeci magiczny pył w słoiczkach?

Proszek użyty jako wypełnienie słoiczków i gwiazdek szklanych oddaje światło od około 5 do nawet 15minut. Jego działanie opiera się na zjawisku luminescencji, a dokładniej fosforescencji. Po uprzednim naświetleniu proszek świeci światłem własnym. Długość świecenia zależy w największej mierze od stopnia naświetlenia. Im intensywniej zostanie naświetlony - tym dłuższych efektów możemy się spodziewać.

Czy łyżeczki do cukiernicy nie zniszczą się w zmywarce?

Łyżeczki do cukiernicy można myć wodą bez obawy o naruszenie ich struktury, czy zmianę kształtu. Jednak należy to robić delikatnie ( w przypadku bardziej fikuśnych kształtów na łyżeczkach - jak np. torty ozdobione kwiatami). Pamiętajmy że jest to rękodzieło, a to z natury powinno być traktowane z wyczuciem (nie skaczemy, nie deptamy nie podpalamy ;). Ciemne kolory modeliny np. ciasteczko oreo, lub kakaowy hit są całkowicie odporne na mycie, można spokojnie umieszczać je w zmywarce. Jednak odradzam mycie w zmywarce delikatnych torcików, lub jasnych ciasteczek typu HIT (kolor herbatnika ~ cielisty, jasny brąz). Kolor "przypieczonego" ciasteczka uzyskiwany jest za pomocą prószenia modeliny suchymi pastelami. Po wypieczeniu kolor zachowa się jeśli nie będziemy go mocno pocierać. Wyrób nie straci kształtu, lecz może delikatnie stracić ten "przypieczony" kolor. Jedynie z tym kolorem "ciateczkowym" należy uważać.

Z pozdrowieniami
Anna Stefanowska - Krafciarka